czwartek, 9 sierpnia 2012

Rozdział 7


Tak naprawdę nie wiem czemu zgodziłam się z nim spotkać. Fakt, podobał mi się, był taki słodki i uroczy, aczkolwiek od początku obawiałam się właśnie takiego końca. On jest sławny i rozchwytywany przez miliony dziewczyn, a ja, no cóż, jestem jeszcze zwykłą, przeciętną licealistką. Czułam się jak w jakimś amerykańskim filmie. No wiecie, zwykła ''śmiertelniczka'' i superbohater. W taksówce dostałam smsa od Liama ''Przepraszam... Wybaczysz...?''. Nie, nie wybaczę, syknęłam pod nosem

Wróciłam do domu, na kanapie siedziała Michelle z siostra, oglądały jakiś kanał plotkarski.
-I jak? - zapytała Michelle 'dumnym' głosem.
-Nie teraz. -machnęłam ręką i poszłam do swojego pokoju.
Włączyłam laptopa i położyłam się na łóżku. Próbowałam przestać o nim myśleć, ale nadal widziałam jego oczy... jego uśmiech... ''ok, stop, nie znasz go, nie wiesz kim jest, nie możesz się w nim zakochać, dla niego byłaś nikim.'' wmawiałam sobie to zdanie przez parę minut. Nie chciałam wchodzić na strony plotkarskie i na różne sieci społeczne. Bałam się że znajdę tam coś, co mogło by mnie zranić. Nie myliłam się, chciałam wiedzieć co u Liama. Nie mogłam się powstrzymać i w końcu weszłam na Twittera. Po przeczytaniu kilku opinii serce zaczęło mi bić coraz szybciej, zrobiło mi się nie dobrze. Dlaczego ? Dlatego że tysiące dziewczyn zaczęły mnie krytykować i wyzywać od najgorszych. Do internetu trafiły moje zdjęcia, co prawda na żadnym z nich nie widać dokładnie mojej twarzy, więc tą tajemniczą brunetką mogłaby być każda dziewczyna. Na szczęście moje życie prywatne było bezpieczne, nikt nie wiedział że to ja. Każda wypowiedź na mój temat mnie raniła, nawet jeśli nie znałam tych dziewczyn, łzy napływały mi do oczu. Większość pisała że to przeze mnie Liam i Danielle się rozeszli i wyzywały mnie od najgorszych. Nagle słyszę jak ktoś delikatnie puka.
-Mogę ? - zapytała Daniela cichym głosem.
-Jak chcesz -rzuciłam i usłyszałam jak drzwi powoli się otwierają.
Siostra zamknęła laptopa i położyła się obok mnie. Zapadła cisza, żadna z nas nie wiedziała co powiedzieć. Aż w końcu Danielle wstała z łóżka:
-Nie wiem co ci zrobił, nie wiem dlaczego ludzie Cię krytykują, przecież nic im nie zrobiłaś, nawet Cię nie znają, nie wiedzą kim jesteś, tak więc nie przejmuj się nimi i nim, miej ich wszystkich w dupie!
-Nie rozumiesz... -szepnęłam drżącym głosem
-Nie, nie rozumiem jak możesz się nimi przejmować. Znasz go od nie dawna, praktycznie w ogóle go nie znasz, nic o nim nie wiesz, poza tymi faktami co czytałaś z Michelle, które tak naprawdę są w 50% zmyślone. Nie mów mi że zakochałaś się w takim typie, błagam Cię, nie trać czasu na takich facetów...
-Sama nie wiem -wstałam z łóżka i szłam w stronę drzwi, patrząc przed siebie
-Wiesz że jego sława mogłaby Cię zniszczyć ! – pociągnęła mnie za nadgarstek i spojrzała mi w oczy , Nie chcę żebyś przeżyła to samo co ja …
- A może ja go lubię, i to bardzo ? Może chce się z nim spotkać jeszcze raz ? Nie jestem dzieckiem ! Sama sobie poradzę ze swoimi problemami ! A fakt że ty ćpałaś przez jakiś czas bo nie potrafiłaś zaakceptować sławy twojego chłopaka, nie znaczy że ja również zacznę brać narkotyki przez Liama – wykrzyczałam to siostrze prosto w twarz, łza spłynęła po jej policzku, a ja nie nie mogłam uwierzyć w to co powiedziałam.
-Prze....przepraszam -wyszeptałam, Ja po prostu nie wiem co się ze mną dzieje, nie potrafię podjąć decyzji, raz chcę się z nim spotkać, raz chcę go zapomnieć, ja nie....
-Nic nie szkodzi...-powiedziała delikatnym głosem i przytuliła mnie.
-Zobaczcie ! - do pokoju wtargnęła Michelle ze swoim fonem.
-Psujesz chwilę- burknęłam pod nosem
-Jak zawsze- dodała Daniela, a na naszych twarzach pojawił się uśmiech
-Bardzo śmieszne... - powiedziała zirytowana Mi, chciałam wam pokazać co napisał pewien brunet.
-Nie teraz ! -Daniela posłała kuzynce groźne spojrzenie, chociaż z mojego punktu widzenia wyglądało to dość śmiesznie.
-Pokaż, miejmy to już za sobą- powiedziałam
Michelle pokazała mi twittera Liama (nicknames are fakes jak by co;))
@Real_Iiam_Payne: RT '@iluv1D Who's that girl ?! She's look like a b*tch !!!! ' You don't know her...
@Real_Iiam_Payne: I'm sorry...

-Teraz jest mu przykro, a przedtem... no właśnie, co się wydarzyło ? -zapytała Mi.
-Yhym... wszystko było okej... dopóki nie poszliśmy się czegoś napić...
-Napić ?! Przecież ty nie możesz jeszcze pić ! -powiedziała oburzona Daniela i usiadła na łóżku.
-Nie musisz siadać to nie będzie długa historia – uśmiechnęłam się pod nosem, A więc byliśmy już w tej kawiarni aż tu nagle wchodzą fanki.
-No i ...? To chyba normalne że ma fanki– zdziwiła się kuzynka.
-Oczywiście, normalne jest również to, że siedziałam sama przy stole przez kilkadziesiąt minut – burknęłam.
-O boże ! Żartujesz sobie tak ? Ja wiem że ty się szybko obrażasz ale … napisz mu że mu wybaczasz i umówcie się jeszcze raz -Mi przewróciła oczami, machnęła ręką i wyszła z pokoju a ja patrzyłam się na nią z niedowierzaniem
-Nie przejmuj się nią, Dla niektórych osób wszystko jest takie proste -siostra się uśmiechnęła
-Taaaa, zauważyłam -odwzajemniłam uśmiech
-Jutro pójdziemy na zakupy, w końcu sylwester tuż tuż, co ty na to?
-No cóż... jeśli ty płacisz, to chętnie.



_-~________~-_

A więc, przepraszam przepraszam przepraszam za to że tak długo nie pisałam. Jedyne co mam na swoją obronę to wakacje...
 Następny rozdział postaram się dodać szybciej niż ten i będzie dłuższy, bo ten to jest najkrótszy rozdział ever.
Blog nazywa się inaczej zmieniłam na "When I see your face". Zmieniłam również wygląd bloga... jeszcze trochę trzeba go dopracować ;)
A tak po za tym, ile macie lat ? Bo jak na razie próbuję pisać bez przekleństw... trochę to trudne ;p

Mały 'prezent' ode mnie (sama robiłam #proud) ... jeszcze raz przepraszam za tak długą nieobecność ... :)